Potrzeby emocjonalne w terapii schematu



Na stronie Facebooka dokonywaliśmy refleksji nad potrzebami emocjonalnymi. Okazuje się ze bardzo ważne jest uzyskać wgląd w tym temacie i wiedzieć jakie mamy ponadczasowe potrzeby emocjonalne, czy były one zaspokojone, w jakim zakresie i co się dzieje jeśli czujemy deficyt ?

Czasami wiele osób w ogóle nie daje sobie prawa do posiadania potrzeb ze sfery uczuć. Niektórzy maja przekonanie ze nie zasługują na to by jakiekolwiek potrzeby były spełnione. Niektórzy są tak samowystarczalni ze trudno powiedzieć czego brakuje jeśli nigdy tego nie otrzymaliśmy.

W terapii większość osób które się decydują na terapeutyczna podróż przychodzą z deficytami emocjonalnymi. I dlatego kiedy tak się dzieje tworzą się niefunkcjonalne w dorosłości przekonania kluczowe (schematy ) na temat siebie świata i innych ludzi. Nawet jeśli w domu rodzinnym nie było ogromnych trudności, a rodzice dawali z siebie co mogli to czasem może się zdarzyć ze będą pewne luki w emocjonalnych potrzebach. Wielu rodziców powtarza - ze traktuje dzieci jednakowo, dba o ich ubiór, naukę, fizjologie, zabawę udostępniając np zajęcia, atrakcyjne zajęcia itp. Podstawowy błąd jaki zakładają - ze każde dziecko jest takie samo i tego potrzebuje. A każde dziecko potrzebuje prawdopodobnie czegoś dla siebie, szytego na swoją miarę.. i stad mogą pojawić się niefunkcjonalne schematy utrudniające życie w dorosłości.

Chciałam szczegółowo wziąć pod lupę potrzeby emocjonalne które każdy z nas ma, z nich się nie wyrasta i są to uniwersalne potrzeby- więc nie wymysł, ani fanaberia. Aby zdrowo się rozwijać potrzebujemy mieć je zaspokojone wszystkie. W dorosłości aby być szczęśliwym i zdrowym człowiekiem także potrzebujemy mieć je zaspokojone na każdym poziomie.

1. Potrzeba miłości i troski, akceptacji, bezpieczeństwa

Jest taka teoria Bowlby, która mówi nam o sposobie więzi z rodzicem i opiekunem. Są trzy typy. Bezpieczne przywiązanie jest wówczas kiedy rodzic odpowiada na potrzeby małego dziecka, ono czuje się kochane, zauważane, otoczone troska. Wiedza ze mogą liczyć na rodzica, ze są ważne i cenne dla rodziców. Dzieci z bezpiecznym przywiązaniem wiedza ze ich emocje i temperament są akceptowane u opiekuna. Jak się to przekłada na dorosłość? Dorośli postrzegają siebie jako pełnowartościowe osoby zdolne do doświadczania i przezywania świata, budują zdrowe i stabilne relacji z innymi. Innych ludzi postrzegają jako szczerych i opiekuńczych.

Drugi tym to więź lękowa- tworzy się wówczas kiedy rodzic nieadekwatnie reaguje na potrzeby i prośby dziecka. Wycofuje swoją uwagę i miłość jeśli nie spodoba się zachowanie dziecka. Dziecko wówczas nabiera przekonania ze na miłość, uwagę i akceptacje musi sobie zasłużyć . Dziecko żyje w ciągłym napięciu, dyskomforcie bo nie może popełnić błędu, gdy będzie skarcone lub odtrącona od rodzica. To ogromne cierpienie dla dziecka. Rodzic nie rozumienia temerapelntu dziecka np. Karze dziecko wychodząc, nie odzywając się, unikając kontaktu lub wprost komunikując swoje niezadowolenie i potrzebę by dziecko się zmieniło. ta więź tworzy się gdy rodzic jest nieprzewidywalny, zmienny, chaotyczny.

W dorosłości - z jednej strony chcemy bliskości ale boimy się odtrącenia i odrzucenia, złe oceniamy siebie, nie ufamy innym ludziom.

Unikowy styl przywiązania - osoby zazwyczaj w głębi serca potrzebują i tęsknią za bliskością, ciepłem ale w zachowaniu i przekonaniach pokazują ze inni nie są im do szczęścia potrzebni. Często są to osoby które maja pozornie wysoka samoocenę i pozytywny obraz siebie. W dorosłości osoby takie najczęściej rekompensują sobie ten brak bliskości uciekając w prace np. w relacjach nie okazują wsparcia, zrozumienia, nie chcą rozmawiać o problemach, maja dużą potrzebne niezależności i w trudnych chwilach wola być same. Jak się rodzi taka wieźć? W dzieciństwie dziecko czuło dużo strachu do rodzica. W relacji z opiekunem czuło się bezbronne, bezsilne i nieważne. Jeśli rodzic nie był dostępny emocjonalnie dla dziecka, lekceważył jego emocje, potrzeby, unikał kontaktu fizycznego dziecko nauczyło się z czasem nie okazywać tych uczuć i potrzeb.

Ostatni styl więzi to zdezorganizowany - w dorosłości są to osoby których opinia na swój temat jest wysoce zależna od innych ludzi. W kontaktach z ludźmi są bardzo ufni. Związki są bardzo burzliwe, chaotyczne aż do ogromnego uzależnienia się od innych. Często osoby z tym stylem więzi maja problemy z regulowaniem swoich emocji i kontrolowaniem swoich zachowań. Jednego dnia kochają innego dnia nienawidzą. Kiedy się tworzy ta więź? Jeśli w rodzinie było dużo agresji, niestabilności w emocjach i zachowań, dochodziło do fizycznego i emocjonalnego krzywdzenia dziecka.

Test na styl przywiązania znajdziesz tutaj


2. Potrzeba autonomii, kompetencji, budowania tożsamości

Potrzeba niezależności jest zaspokojona wówczas kiedy dziecko ma możliwości wyboru, decydowania dostosowana do wieku. Rozwija się także wówczas gdy ma możliwości rozwiązywania zadań i problemów także dostosowanych do wieku z uzyskaniem konstruktywnej informacji zwrotnej ze strony dorosłego. Dlatego nadopiekuńczość będzie powoli zabijała dziecięcą potrzebę budowania niezależności oraz budowania kompetencji. Kiedy ta potrzeba nie będzie zaspokojona? Kiedy rodzic jest kontrolujący, decyduje za dziecko, wyręcza dziecko, daje zadania niedostosowane do wieku np- 6 latek opiekuje się młodszym rodzeństwem, 9latek gotuje obiad. Kiedy rodzic kieruje decyzjami, nie pozwalają na naukę na błędach i przy okazji pomyłki krytycznie komentuje i krytykuje dziecko.

Zdrowie poczucie tożsamości trudno wybudować nie mając zaspokojonej potrzeby niezależności, dokonywania wyborów czyli eksplorowania różnych możliwości i świata ucząc się na swoich błędach. W dorosłości często osoby nie wiedza kim są, dokąd zmierzają, nie wierzą w swoje umiejętności i kompetencje.


3. Potrzeba ekspresji emocjonalnej

Bardzo ważne jest by każde dziecko mogło wyrażać to co naprawdę czuje. Wszystkie emocje, cala paletę kolorów stanów emocjonalnych. Ogromne znaczenie dla zdrowia w dorosłości ma to, ze dziecko mogło wyrażać swoje opinie, zdania, i potrzeby. Jeśli otrzyma od rodzica zrozumienie, zaciekawienie i akceptacje tych uczuć i emocji wówczas w dorosłości również ma wgląd w swoje stany emocjonalne i potrzeby więc łatwiej jest stawiać granice sobie i innym. Jeśli w dzieciństwie rodzic czy opiekun neguje emocje, zabrania ich okazywania dziecko idzie z przekonaniem ze emocje są słabe, niepotrzebne. W dorosłości natomiast wykształcają się schematy, które będą to przekonanie podtrzymywać. Taka osoba ma w sobie ogromnego krytyka i wymagacza i nie pozwala sobie na często normalne dla każdego myśli i uczucia.




4. Potrzeba zabawy i spontaniczności

Dlaczego zabawa jest taka ważna? Bo dzięki niej tak naprawdę się rozwijamy. Od dziecka - małe niemowlę bawiąc się poznaje świat. Zabawa to wzbudzanie ciekawości, otwartości, kreatywności, rozwój wyobraźni. Jeśli w dzieciństwie rodzice byli sztywni, pochłonięci pracą np. W celu zabezpieczenia bytu finansowego rodzinie czy byli nastawieni na rozwój zawodowy może nie miałeś możliwości obserwowania jak ważny jest odpoczynek i zabawa. Jeśli rodzic był bardzo poważny nie miałeś okazji nauczyć się i doświadczyć spontaniczności. Luz, swoboda, frywolność, zgoda na odpoczynek i ekspresje spontaniczności jest bardzo ważny by zachować zdrowie fizyczne… jak wiadomo podczas relaksu i śmiechu wytwarzane są komórki które zjadają komórki chorobotwórcze! Czyli odpowiedni relaks oraz umiejętność zabawy jest protektorem i działa kojąco na naszą odporność. Jeśli w dzieciństwie nie była zaspokojona ta potrzeba to w dorosłości prawdopodobnie także osoby dorosłe

Są nastawione na cel, zadania, osiągnięcia a odpoczynek to czas stracony. Stąd trafiają do gabinetu z nastrojem depresyjnym, wypaleniem

Zawodowym czy pojawiającymi się atakami paniki.


5. Potrzeba granic, zasad, samodyscypliny i samokontroli

Granice i reguły dla dziecka są ważne bo wiążą się z poczuciem bezpieczeństwa. W gabinecie spotykam pacjentów z dwóch skrajnych punktów: albo zbyt sztywne granice, zasady. Rodzic bezdyskusyjny, autorytarny i dziecko karane za nieprzestrzeganie zasad. Dziecko nie uczy się co jest dobre czy zle bo nauka przebiega na bazie lęku. Dziecko nie ma prawa do swoich myśli i emocji bo rodzic jest surowy, kontrolujący i nakazujący odpowiedni styl myślenia i zachowania. Wychowując się w takim klimacie dorosły ma problem z zarządzaniem swoimi emocjami czy stawianiem Swoich granic innym. Drugi koniec, to gdy rodzic jest Zajęty sobą, nie stawia dziecku żadnych granic, zasad, nie nadaje żadnych obowiązków. DZieci często charakteryzują się słomianym zapałem, impulsywnością czy są roszczeniowe. Jeśli nie posiadają odpowiednich limitów często prezentują ryzykowne zachowania.

Jeśli spodobał się post-

zapraszam na wirtualną kawę!

Link:

http://buycoffee.to/ckrstefanik

Otrzymane wpłaty przekażemy tym razem na zakup potrzebnych rzeczy dla Milusińskich umieszczonych w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Boguchwale

pozdrawiam

Kamila Stefanik


zdjęcia : 1 - Zdjęcie autorstwa Ahmed akacha z Pexels

2,3,5 - Zdjęcie autorstwa RODNAE Productions z Pexels

4- Zdjęcie autorstwa Ivan Samkov z Pexels