Kara vs konsekwencja? Czy jest jakaś różnica?

O co tyle hałasu ?


W pracy zawodowej spotykam się często z pytaniami dotyczącymi różnicy między karą a konsekwencją. Rodzice, osoby zajmujące się i pracujące z dziećmi i młodzieżą często działają intuicyjnie. Dziś chciałabym przeanalizować jaki wpływ na rozwój Małego oraz Dużego ma kara i czym ona jest, a jakie znaczenie na przyszłość ma konsekwencja i czym ona jest.

Kiedy dajemy kary ? w jakich sytuacjach ? Rodzice często reagują emocjonalnie, impulsywnie i ze swojej złości, nagle, rzucają - "zabieram telefon do końca tygodnia" (dla nastolatka to prawdziwy dramat). Z własnej bezradności maluchowi sprawiającemu trudność dla rodzica - rodzic rzuca - "marsz do pokoju! jak się uspokoisz to wyjdziesz" ( dla 2.5 latka- 3 latka to totalne niezrozumienie sytuacji, przerażenie). Dlaczego dzieci nie reagują na kary ???? Zadajmy sobie pytanie: jakbyś pracował/pracowała Drogi Rodzicu/Opiekunie gdyby Twój szef za każdy błąd, nieumyślnie niepoprawnie wykonane zadanie - karał?

Odpowiedź jaka mi się nasuwa to:

- unikałabym jak ognia wizyt u szefa,

- kombinowałabym by nie wyszło, że popełniłam błąd z obawy przed karą,

- w zależności od wagi, ważności kary (zabranie premii, wysłanie za karę na jakieś szkolenie, przeniesienie do innego działu, *zabranie dni wolnych (hipotetycznie), odliczony umowny koszt od wynagrodzenia na koniec miesiąca - wzbudzałby we mnie lęk bo działanie szefa byłoby nieprzewidywalne.

- z biegiem czasu byłabym tak zmęczona i sfrustrowana, że prawdopodobnie szukałabym innej pracy.

Czy już wiesz dlaczego kara nie jest dobrym rozwiązaniem? Wzbudza w dziecku lęk, dziecko uczy się jak opóźnić ją w czasie, stąd zaczynają się np. drobne omijanie prawdy, tuszowanie rzeczywistości. Jaką relację chcesz mieć z dzieckiem? Opartą na zaufaniu, życzliwości, czy lęku, strachu ?

Co się dzieje u Ciebie w uczuciach jeśli sięgasz po karę? Wydaje mi się, że rodzic każe dziecko wówczas gdy sam czuje złość, smutek,. lęk, poczucie bezradności, chce udowodnić swoją rację, zaznaczyć swoją władzę, odreagowuje na dziecku swoje emocje.


Co kara "robi" w świecie przeżyć dziecku? Mały człowiek często czuje przerażenie, zwłaszcza, jeśli kary są nagłe, niespodziewane. Czuje ogromny wstyd, zwłaszcza gdy rodzic komunikuje również werbalne niezadowolenie i umniejsza godność dziecka poprzez wyzwiska, porównywanie do innych. Dziecko nie internalizuje tego co jest dobre i a co jest złe - kary nie budują wartości u dziecka - odwrotnie wręcz uczy się jak unikać i oddalać w czasie sankcje nadawane przez rodzica. Wykazuje się wówczas kreatywnością w swoich zachowaniach - ale czy o taką kreatywność w rozwoju dziecka Drogi Rodzicu/ Opiekunie Wam chodzi ?

Konsekwencja jest czymś co często zachodzi naturalnie; np. dziecko dotknie gorącej żarówki i naturalną konsekwencją będzie ból, co uchroni go przed dotykaniem kolejnym razem. Konsekwencje wynikają z wcześniej ustalonych zasad. Są przewidywalne. Dziecko uczy się dokonywać wyboru- spełni zasadę - otrzyma przywilej, nie wypełni zasady to wówczas już wie, na jaką konsekwencje się decyduje. Dziecko uczy się, że rodzic jest przewidywalny i bezpieczny. Konsekwencje są też okazją do tego, by być uważnym ja emocje i uczucia dziecka oraz jest to okazja do nauki wyrażania tych emocji. Dzięki znajomości konsekwencji, dokonywaniu wyborów dziecko ma świetną okazję do uczenia się na błędach, a rodzic towarzyszy dziecku i pokazuje drogę co może zrobić inaczej. W powyższych postawach jest nacisk na Motywację rodzica - przy karach - pokazanie władzy, chęć podporządkowania sobie dziecka poprzez strach, wstyd i poczucie winy. Przy konsekwencjach wartością nadrzędną jest bezpieczna uważna i życzliwa więź a rodzic uczy dziecko jak inaczej może naprawiać popełnione błędy, wspiera go, jest wyrozumiały dla jego stanów emocjonalnych., stawia granice. Dziecko dzięki konsekwencjom uwewnętrznia zasady i wartości przekazywane przez osoby znaczące dla niego. Im dziecko mniejsze tym warto przypominać co go czeka, jaka będzie konsekwencja, na co się umówiliście. Przykład: Misiu jeszcze jedna bajka i schodzimy z krzesełka.


Poprzedni wpis był o funkcjach zachowania. Zachęcam rodziców by z większą ciekawością podchodzili do zachowań swoich dzieci, zastanawiając się co on/ ona chcą mi powiedzieć. Jeśli chcemy mieć relację z dzieckiem opartą na zaufaniu, uważności i bezpieczeństwie stawiajmy na jasne zasady i przewidywalne dla dziecka konsekwencje. Potraktujmy dzieci jako małych partnerów, którzy chcą być traktowani z szacunkiem. Stosując kary - budujemy większą przestrzeń do pojawiania się kłamstw i agresywnych zachowań. Czy warto? Czy o to chodzi w byciu z dzieckiem? Czy jeśli kogoś kochamy to go karzemy ?


Pozdrawiam serdecznie,

Kamila Stefanik