top of page

Samotność w praktyce terapeutycznej CBT

  • 4 dni temu
  • 3 minut(y) czytania

Samotność boli I to dosłownie.


Psycholog John Cacioppo opisywał samotność jako sygnał bólowy systemu społecznego. Tak jak ból fizyczny chroni ciało, tak samotność informuje, że coś dzieje się w obszarze więzi. To nie słabość ani wada charakteru. To mechanizm przetrwania. Problem pojawia się wtedy, gdy ten sygnał utrzymuje się długo i zaczyna kierować naszym myśleniem, emocjami i zachowaniem.


Czym jest samotność


Samotność to nie to samo co bycie samemu. Można mieć ludzi wokół siebie i nadal czuć się odłączonym. Samotność to subiektywne poczucie braku znaczącej więzi. Doświadczenie jej wzbudza myli: „Nikt mnie naprawdę nie widzi.”„ Nie mogę być sobą przy innych.” „Nie przynależę.”

Z perspektywy psychologicznej samotność obejmuje trzy poziomy:

  • myśli – przekonania o sobie i innych

  • emocje – smutek, wstyd, lęk przed brakiem akceptacji, przyjęcia do grupy

  • zachowania – wycofanie, unikanie lub nadmierna kontrola



Samotność nie jest jednorodna.Może mieć różne formy.

I tu pomocnym narzędziem terapeutycznym mogą być dwie poruszające piosenki:


Ćwiczenie z piosenką Unsteady

Posłuchaj piosenki i odpowiedz:

  • Kiedy czujesz się „unsteady”?

  • Kto jest Twoim oparciem?

  • Czy potrafisz prosić o pomoc?


Dla terapeuty:

  • Czy pacjent ujawnia potrzebę oparcia?

  • Czy pacjent pozwala sobie na zdrową współzależność?


Jak powstaje błędne koło samotności (CBT)


Z perspektywy terapii poznawczo-behawioralnej samotność utrzymuje się poprzez powtarzalny schemat:


Myśl: „Nie jestem wystarczający”

Lęk przed oceną

Wycofanie lub dystans emocjonalny

Brak nowych doświadczeń relacyjnych

Wzmocnienie przekonania: „ Nikt mnie nie chce”


Z czasem pojawia się też coś ważnego: nadwrażliwość na odrzucenie. Neutralna sytuacja zaczyna być odczytywana jako negatywna.


Brak odpowiedzi = „ignorują mnie”


Krótka odpowiedź = „nie lubią mnie”..


Głębszy poziom: terapia schematów


Czasem samotność nie zaczyna się tu i teraz. Rozwinęła się niczym korzenie na wczesnym etapie życia...

W terapii schematów mówimy o wzorcach, które powstają w relacjach z ważnymi osobami:

  • deprywacja emocjonalna – „nikt mnie nie rozumie”

  • izolacja społeczna – „jestem inny niż wszyscy”

  • defektywność / wstyd – „coś jest ze mną nie tak”


Te schematy działają jak filtr, soczewka, przez pryzmat której spoglądamy na otaczający nas świat i ludzi dookoła. Nawet gdy pojawia się bliskość, trudno ją przyjąć. Pojawiają się tryby:

  • wycofanie

  • zamknięcie emocjonalne

  • samokrytyka

I znów tworzy się błędne koło,


Jeszcze inny mechanizm: nadmierna kontrola (DBT / RO-DBT)


Nie każda samotność wygląda jak wycofanie.

Czasem osoba:

  • funkcjonuje dobrze,

  • jest kompetentna,

  • ale nie pokazuje emocji.

Nie ujawnia wrażliwości. Nie daje sygnałów „jestem dostępny”. POwoduje to w efekcie, że inni nie wiedzą, jak się zbliżyć. Tu problemem nie jest brak kontaktu, tylko brak sygnałów więzi.


Jakie są kierunki pracy?


1. Małe eksperymenty (CBT)


Nie chodzi o wielkie zmiany. Chodzi o testowanie rzeczywistości.

Przykłady:

  • powiedzieć jedną drobną osobistą rzecz w rozmowie

  • napisać do jednej osoby

  • zadać jedno dodatkowe pytanie

  • utrzymać kontakt wzrokowy sekundę dłużej


  1. Samotność zawęża widzenie świata...



Bardzo lubię to ćwiczenie wcześniej zanim go pokażę często korzystam z bajek - Historia niwidzialnej nitki to jedna z tych perełek, które mówią o tym, że żyjemy w sieci relacji...











Spróbuj:


Spójrz na fotel, na którym siedzisz. Ile osób przy nim pracowało?






Weź kubek. Ile rąk go stworzyło?

Nawet gdy jesteś sam, jesteś częścią ludzkiej sieci.


To nie zastępuje relacji. Ale zmienia narrację: „jestem całkowicie odłączony” NA „jestem częścią większej całości”


3. Bransoletka pozytywów


Umysł osoby samotnej pamięta głównie odrzucenia.

Wyobraź sobie bransoletkę. Każdy koralik to:

  • moment, kiedy ktoś cię docenił

  • sytuacja, z której byłaś dumna

  • relacja, która była dobra

  • twoja mocna strona

Nawlekaj te koraliki. Są to fakty, Dowody, że nie jesteś „nikim”.


Możesz zrobić fizyczną bransoletkę i dodawać jeden koralik dziennie.


Najważniejsze na koniec


Samotność nie oznacza, że coś jest z tobą nie tak. Oznacza, że potrzebujesz więzi.

Nie naprawia się jej jednym krokiem. Każdy mały ruch ma znaczenie.

  • jedna rozmowa

  • jedna bardziej realna myśl

  • jedna chwila autentyczności



Jeśli jesteś terapeutą


Pamiętaj:

  • samotność to nie tylko brak kontaktów

  • to sposób przetwarzania relacji

  • i często historia relacyjna


Najsilniejszą interwencją bywa sama relacja terapeutyczna. Bycie widzianym, usłyszanym zmienia więcej niż techniki.


Jeśli jesteś osobą, która to czyta


Nie jesteś w tym sam/ sama. Twoje doświadczenie ma sens.

I można z nim pracować. Powoli. Realnie. Krok po kroku.


Trzymam kciuki :)


Kamila Stefanik



Literatura:

Cacioppo, J. T., & Cacioppo, S. (2018). The growing problem of loneliness. The Lancet, 391(10119), 426.


Boon Suzette Steele Kathy van der Hart Onno. Zaburzenia dysocjacyjne po traumie. Treningumiejętności. Podręcznik pacjenta i terapeuty. WUJ





 
 
 

Komentarze


bottom of page