Rodzice... dom rodzinny - jakie znaczenie ma przeszłość i jak wpływa na nas w teraźniejszości


Zdjęcie autorstwa Сергей Гладкий z Pexels


Ludzie trafiają do gabinetu z powodu wielu niepokojących symptomów z ciała, nieradzenia sobie ze stresem, lękami, które wychodzą w najmniej oczekiwanych momencie, z depresją, z brakiem wiary w siebie, z poczuciem klęski w relacjach z innymi osobami, z uzależnieniami. Chcą recepty na to co zrobić szybko by nie doświadczać lęku, smutku, złości, niepewności, rozczarowania, samotności, upokorzenia, bycia gorszym, żalu. Często na terapii uczą się jak zmieniać nawyki, jak dbać o siebie i co robić by zmniejszyć swój dyskomfort. Terapia jednak polega też nie tylko na rozwiązaniu i złagodzeniu objawów przeszkadzających aktualnie w teraźniejszości- ale znalezieniu źródła tych trudności. Jak naprawdę warto podejście do terapii? Czym ona jest ? Po co wracamy do dzieciństwa ?

Allice Miller „ Co by się stało gdybym pojawiła się przed wami zła, brzydka, gniewna, zazdrosna i zagubiona? Co stałoby się z waszą miłością? A przecież taka również byłam. Czy oznacza to, że kochaliście nie mnie, lecz jedynie to co widzieliście? Porządne, godne zaufania, wrażliwe, pełne zrozumienia, wygodne dziecko, które w gruncie rzeczy było zupełnie kim innym? Co stało się z moim dzieciństwem? Czy nie okradziono mnie z niego? Nie ma już powrotu. Nic już tego nie nadrobi. Zawsze byłam tylko małą dorosłą. A moje zdolności - czyż nie wykorzystano ich niegodnie?

(za: A. Miller 2007, Dramat udanego dziecka, str.20 )

Dziecko rodzi się z potrzebą bezpieczeństwa, więzi, akceptacji takim jakim jest, z potrzebą wyrażania całego wachlarza różnych emocji, uczuć. Zdrowo rozwijające się dzieci są ciekawe, żywe, sprawdzające i testujące otoczenie. Rodzic stawia dziecku granice, opiekuje się i wspiera jego rozwój. Mówi się, że własne rodzicielstwo jest „lustrem” swojego dzieciństwa. Jak to rozumieć? Jeśli w domu słyszałaś/słyszałeś -> dziecko powinno to i tamto- będziesz oczekiwać tego od swojego dziecka. Jeśli słyszałaś/słyszałeś porównywania i wieczne narzekanie na swoje zachowanie, że coś jest nie tak, zawsze można lepiej -> prawdopodobnie będziesz sfrustrowanym rodzicem, kiedy według Ciebie 3 latek jeszcze się sam nie ubiera. Kiedy byłaś/byłeś w dzieciństwie szantażowana/ szantażowany - jeśli nie zrobisz tak jak mama/tata chcą to cię oddamy, wyjdę, zostawię cię, nie chce ciebie takiego —> wzbudzano w Tobie poczucie winy, prawdopodobnie z automatu łatwo będzie ci karać swoje dziecko, nadawać jemu oceny niż próbować rozumieć i szukać przyczyn niepożądanego dla Ciebie, zachowania dziecka. Jeśli miałeś/miałaś rodzica uzależnionego od alkoholu prawdopodobnie jesteś nad odpowiedzialny/ nad odpowiedzialna za los innych i rodzicielstwo będzie pasmem udręk, a nie czasem radości z obcowania z dzieckiem, bycia z nim, zabawy i spontaniczności. Jeśli w dzieciństwie Cię obrażano, niszczono Twoją godność, upokarzano, wyśmiewano, porównywano, nie słuchano tego czego potrzebujesz, nie wysłuchiwano jakie masz zdanie, wymuszono byś była/był dzieckiem spokojnym, grzecznym, ułożonym - to prawdopodobnie dzisiaj idziesz z małą wiarą w siebie i wstydem, nie akceptacją siebie. Dlatego właśnie ważne jest zrozumieć co się działo w dzieciństwie i jakie ukryte schematy, przekonania niesiesz ze sobą przez życie. Nie da się wyrzucić wspomnień z dzieciństwa. Celem terapii nie jest skorygowanie losu i historii życia pacjenta. Celem terapii jest umożliwienie jemu spotkania się ze swoją Małą wrażliwą wewnętrznie głęboko skrytą częścią Ja ( Wewnętrzne dziecko ), skontaktowania się i nazwania wszystkich trudnych emocji, doświadczenia żalu, krzywdy, poczucia odrzucenia, niesprawiedliwości, samotności — i uświadomienia sobie Nowych Możliwości Dorosłego. By wziąć odpowiedzialność i żyć swoim życiem, zgodnie z tym na czym nam zależy - trzeba odnaleźć swoje wczesne ukryte uczucia (schowane za podporządkowaniem, zależnością od innych, perfekcjonizmiem) i świadomie doświadczyć nieświadomej manipulacji czy upokorzenia ze strony rodziców, aby móc od nich się uwolnić. Ile osób uważa, że wrażliwość to słabość? Na początku pracy terapeutycznej, każdy pacjent Nie chce tego bezbronnego wewnętrznego dziecka, nie mamy zgody na lęk, niepewność. Jeśli w teraźniejszości nic z tym nie zrobimy - nadal odrzucamy go i karzemy tak jak było to w dzieciństwie. Jeśli miałaś/ miałeś krytykującego rodzica -> dzisiaj przy każdym popełnionym błędzie, niewiedzy w nowej sytuacji, dudnią Ci w głowie słowa, którymi nasiąkłeś/ nasiąkłaś w dzieciństwie. Jeśli miałaś/miałeś wymagającego rodzica -> to cokolwiek nie zrobisz zrobisz, nie będzie wystarczająco dobre, zawsze może być lepiej -> prawdę mówiąc każdy wie, że zawsze mogłam coś zrobić lepiej, wiedzieć więcej, wyglądać lepiej, powiedzieć coś lepiej - co to wzbudza? Złość, lęk, wstyd i poczucie Winy. Nie ma przestrzeni na zadowolenie, wdzięczność i radość i docenienie tego co dziś mamy. Jeśli miałaś/ miałeś rodzica, który wzbudzał poczucie winy -> dzisiaj prawdopodobnie masz w głowie, że jestem odpowiedzialny/odpowiedzialna za uczucia innych, że tego nie powinieneś/nie powinnaś, nie wypada, to ci Się nie uda, a wszelkie zło świata czy trudności u innych są Twoim powodem.

Jeśli Twoje dziecko zwróci Ci uwagę, powie Ci, co go boli, co się jemu nie podoba, jak inaczej to rozumie, czego innego potrzebuje, pokaże Ci błąd - to ciesz się… nie odbieraj tego jako oznakę braku szacunku tylko krok w kierunku przerwania błędnego i po prostu przeproś go za to!

W większości przypadków cierpienie doznane w dzieciństwie zostaje emocjonalnie zepchnięte, wyparte, odcięte, tworząc zestaw subtelnych przekonań i zachowań , które widocznie są w następnym pokoleniu. W psychodynamiczne terapii mówi się o mechanizmach obronnych. W terapii schematów o trzech głównych strategiach.

  • wyparcie swoje cierpienia (odcięcie się od uczuć, emocji za pomocą alkoholu, seksu, zakupów, pracoholizmu)

  • Racjonalizacja (moim obowiązkiem jest opiekować się rodzicami ) w schematach - uwikłanie, samopoświęcenia, podporządkowanie, zależność i niekompetencja .

  • Przeniesienie - to, że bije czy drę się na swoje dziecko - to dziecko mnie wkurzyło, zdenerwowało - a nie brak relacji ze swoim ojcem, czy niemożność wyrażenia opinii swojej mamie.

  • Idealizacja - ojciec mnie bił tylko dla mojego dobra, dziś dzięki temu jestem w tym miejscu którym jestem. W schematach np. kompensacja - perfekcjonizm, udowadnianie innym, że jestem godna i warta miłości, uwagi, zabieganie o kogoś.

Film Rocetman i Ray obrazują - jak zadziwiająco do pewnego momentu skutecznie ludzie potrafią uciekać i chronić się przed swoją historią życia, trudnymi wydarzeniami, słowami, które wryły się w psychikę dziecka- jak to oddziaływuje na to jak dzisiaj się zachowujemy, co czujemy co robimy a czego nie robimy.

Ludzie, którzy za pomocą terapii odkryli własną przeszłość, nauczyli się rozumieć swoje emocje, badają ich rzeczywiste przyczyny, nie przenoszą swojego gniewu na innych, niewinnych, akceptują wszystkie uczucia, odkrywają, że wrażliwość nie jest słabością a siłą napędową do życia w radości, szczęściu, kreatywności i zmianach na jakich im zależy. Są w stanie stawiać granice - nienawidzieć to co nienawidzą i co na nienawiść zasługuje - kochać, co warte kochania i dążenia do miłości. Odważnie sprawdzili, kto wzbudza złość, dlaczego tak się dzieje i poruszają się w dorosłym świecie stabilniej, uważniej, biorąc odpowiedzialność i zobowiązanie za swoje zachowanie i swoje wybory. Nie szukają osób do obwiniania, nie czekają aż poczują się lepię by żyć zgodnie z tym co ma dla nich znacznie. Tego Państwu życzę - gotowości do zmierzenia się z czasem trudną historią życia ; bycia otwartym na te przeżycia, bycia uważnym w dniu dzisiejszym i wprowadzania zmian, które mają dla Państwa znaczenie, na które macie nadzieję.


Warto pamiętać, że nasi rodzicie mieli swoich rodziców a ci rodzice - swoich. "Toksyczny system rodzinny jest jak łańcuch pojazdów w karambolu na autostradzie- produkują jedną spaczoną generację za drugą. System ten nie jest czymś, co stworzyli Twoi rodzice, jest on rezultatem zakamuflowanych uczuć, zasad, interakcji i przekonań odziedziczonych po przodkach" (za: S. Forwdard, C. Buck 2019)

Oczywiście analizując przeszłość skupiamy się na deficytach i niezaspokojonych potrzebach dziecka, nie wyklucza to faktu, że oprócz zaniedbań, bywały i dobre przyjemne sytuacje i wspomnienia związane z rodzicami i domem rodzinnym.

Po co ten wpis? By zrozumieć, że terapia to proces, praca nad sobą, nie tylko analiza przeszłości ale też nowe nawyki w tu i teraz, a do tego potrzeba czasu i zobowiązania, że chce się innego życia. Nie oczekuje, że ktoś będzie bił brawo, nie patrzę czy ktoś mnie skrytykuje, nie będę kogoś oceniać - będę żyć zgodnie ze sobą, swoimi wartościami, będę spełniać swoje marzenia - będę po prostu wolna/wolny. Tego Państwu życzę i tak rozumiem terapię i zachęcam Państwa do głębszego spojrzenia w siebie.

Pozdrawiam,

Kamila Stefanik

Centrum Kreatywnego Rozwoju


Literatura:

-A. Miller (2007) Dramat udanego dziecka. Media Rodzina

- S. Forward, C. Buck (2019) Toksyczni rodzice. Jak uwolnić się od bolesnej spuścizny i rozpocząć nowe życie, Czarna owca