Nadopiekuńczość ? Jakie to ma znaczenie i wpływ na rozwój dziecka i dorosłej osoby

Aktualizacja: 8 lis 2020


Zachęcam Państwa do prześledzenia powyższego około 7 minutowego nagrania. Dlaczego jest ono ważne z perspektywy psychologicznej? Warto zastanowić się jakim jestem rodzicem, jakim chce być rodzicem lub co mi zrobiło w emocjach i uczuciach posiadanie przedstawionego - nadopiekuńczego rodzica.

Refleksja jaka mnie naszła po obejrzeniu - to dobry wstęp do przedstawienia kilku niefunkcjonalnych schematów w dorosłości z jakimi mierzą się także moi pacjenci. Postaram się przedstawić w pigułce opis schematu, jego pochodzenie oraz jego ujawnianie się w obecnym życiu...

Pierwszy dosyć silny schemat jaki może się wykształcić to Niepełnowartościowość i Wstyd

Co widzimy w zachowaniu?

- nieustannie się krytykujesz, porównujesz do innych i wypadasz w swoich porównaniach gorzej

- unikasz bliskich intymnych relacji

- pozwalasz na to, by inni mówili Ci co masz robić, jak myśleć, jak się czuć, pozwalasz na krytykę

- łatwo wpadasz w poczucie winy

- kiedy odnosisz sukcesu czujesz się jak oszust

- niepowodzenia, błędy smucą cię i przygnębiają i zachęcają do kapitulacji a nie konstruktywnych rozwiązań

- skoro wierzysz, że jesteś bezwartościowy to czasem może nawet nie podejmujesz działania i wchodzisz w wyuczone poczucie bezradności

- przemawianie do innych, bycie w miejscach publicznych, w gronie znajomych budzi w Tobie ogromny niepokój, jesteś ciągle w oczekiwaniu na atak, niebezpieczeństwo ze strony innych.

Czy brzmi to znajomo ?

Jak z tym pracujemy ?

W terapii uczymy pacjentów dostrzegania nie tylko złych stron ale i mocnych stron; zachęcamy do zdrowego stawiania granic, uczymy stosowania mniej Krytyki wobec siebie i innych, omawiamy wstyd i sytuacje wzbudzające te emocje; uczymy asertywności; pracujemy nad bezwarunkowa akceptacją siebie.


2. Zależność i niekompetencja


Jako dziecko rosłeś/ rosłaś w przekonaniu, że jesteś słaby/słaba, nieporadny/nieporadna, bez rodziców lub innych osób nie będziesz istniał/istniała. Na codzień masz przekonanie, że codzienne życie Cie przytłacza, czujesz się jak dziecko w dorosłym świecie, masz trudności z zaufaniem do siebie i swoich decyzji. Uważasz, że inni ludzie lepiej zadbają o Ciebie i wiedzą co dla Ciebie jest dobre. Uczucie jakie Cię prześladuje to LĘK. Z braku wiary w siebie, w swoje kompetencje czasem ponosisz zbyt wiele- np. znosisz by osoby żle Cię traktowały, boisz się więc jesteś wstanie zrobić wiele by utrzymać relacje. Wszystkie naturalne zmiany jakie zachodzą w życiu prawdopodobnie Cię przerażają, duszą, niepokoją. Dlaczego tak jest??

- nadopiekuńczy rodzice, traktujący Cię jakbyś nadal był "zależnym" pięcio- siedmiolatkiem

- nie uczyłeś się podejmować własnych decyzji i wyborów bo rodzic chronił Cię przed dyskomfortem, cierpieniem, popełnianiem błędów

-rodzice Cię wyręczali, rozwiązywali za Ciebie Twoje małe wielkie problemy, nie dostawałeś/dostawałaś obowiązków

- rodzic delikatnie umniejszał Twoje zdanie, czasem może obracał je w żart

- rodzic ostro krytykował Twoje zdanie

- każdy sygnał autonomii, swojego wyboru, samodzielnego wyjścia z domu rodzic karał poprzez wycofanie swojej uwagi, miłości, zmianę tonu, wzbudzał poczucie winy itp.

- kiedy chciałeś/ chciałaś się podjąć czegoś nowego, otrzymywałeś od rodziców dokładną, szczegółową instrukcję

- rodzic zafundował i wykreował Tobie tak bezpieczne życie, komfortowe, że nie miałeś okazji do trenowania co to jest problem, drobna porażka czy dyskomfort.

- Jeśli nie doznawałeś opieki ze strony najbliższych to może oczekiwano od Ciebie zbyt wiele jak na Twój wiek, np. opieka nad młodszym rodzeństwem, gotowaniem obiadu itp. i oczekiwano ogromnych rezultatów, jeśli musiałeś żyć Jak dorosły będąc dzieckiem ten schemat także może Ciebie dotyczyć.

Czy brzmi to znajomo ? Czy ma to sens?

Jak z tym pracować? Po krótce - zrób listę zadań, obowiązków, wyzwań, które robisz samodzielnie i polegasz tylko na sobie. Zrób listę tego czego unikasz i spróbuj dokonywać zmian. Przyjdź na terapię.


Jakie masz refleksje? Podziel się :)


Pozdrawiam

Kamila Stefanik