Potrzeby, które pomagają budować bezpieczną relację....
- 23 lip
- 12 minut(y) czytania


1. Potrzeba bycia ważnym
Czym jest?
Każdy człowiek potrzebuje czuć, że zajmuje ważne miejsce w życiu drugiej osoby. Chcemy wiedzieć, że nasze zdanie jest brane pod uwagę, że ktoś interesuje się naszym światem i że relacja jest dla drugiej osoby czymś cennym.
Ta potrzeba nie oznacza bycia najważniejszym zawsze i we wszystkim. Oznacza poczucie, że jesteśmy zauważani, uwzględniani i traktowani z szacunkiem.
Kiedy jest zaspokojona?
mogę powiedzieć, co myślę
partner pyta mnie o zdanie
czuję, że jestem wybierany
wiem, że jestem ważną częścią tej relacji
Co często robi lęk?
Jedni próbują odzyskać poczucie ważności poprzez kontrolowanie, przekonywanie lub sprawdzanie partnera. Inni rezygnują z własnych potrzeb i starają się zasłużyć na bycie ważnym poprzez nadmierne dostosowywanie się.
Obie strategie zwykle oddalają ludzi od siebie.

Potrzeba 2. Bezpieczeństwa
Bezpieczeństwo nie oznacza braku konfliktów.
Oznacza przekonanie:
„Nawet jeśli się różnimy, nadal jesteśmy po tej samej stronie.”
Osoba, która wcześnie musiała być dorosła, często nauczyła się, że świat jest nieprzewidywalny i że wszystko zależy od niej. Kontrola zaczyna wtedy zastępować poczucie bezpieczeństwa.
W zdrowej relacji bezpieczeństwo buduje się poprzez:
przewidywalność,
dotrzymywanie słowa,
spokojne rozmowy,
możliwość popełniania błędów bez upokorzenia.
Strategia lęku
„Jeżeli nie będę kontrolował sytuacji, stanie się coś złego.”

Potrzeba 3. Wpływu
Każdy człowiek potrzebuje czuć, że ma wpływ na własne życie. Wpływ oznacza możliwość współdecydowania o sprawach, które nas dotyczą. To poczucie, że moje zdanie ma znaczenie, moje potrzeby są brane pod uwagę, a moje decyzje mogą coś zmienić. Wpływ nie oznacza, że zawsze będzie po mojemu.
Oznacza, że mój głos jest ważny. W zdrowej relacji partnerzy nie walczą o to, kto ma ostatnie słowo. Szukają rozwiązań, które uwzględniają potrzeby obojga.
Kiedy ta potrzeba jest zaspokojona?
✔ moje zdanie jest wysłuchane
✔ uczestniczę w podejmowaniu decyzji
✔ mam wpływ na sprawy, które dotyczą naszego życia
✔ mogę proponować własne rozwiązania
✔ wiem, że partner bierze pod uwagę moje potrzeby, nawet jeśli ostatecznie wybierzemy inne rozwiązanie
✔ nie muszę walczyć o zauważenie mojego głosu
Czym wpływ nie jest?
Wpływ nie oznacza:
❌ decydowania za drugą osobę,
❌ podporządkowania partnera,
❌ kontrolowania wszystkich sytuacji,
❌ narzucania własnej woli,
❌ wygrywania każdej dyskusji.
Wpływ to współtworzenie. Kontrola to przejmowanie odpowiedzialności za decyzje innych.
Co często robi lęk?
Jeżeli w dzieciństwie nasze zdanie było pomijane, wyśmiewane lub nie miało znaczenia, w dorosłym życiu możemy bardzo silnie reagować na sytuacje, w których czujemy się bezsilni. Niektórzy próbują odzyskać poczucie bezpieczeństwa poprzez kontrolowanie partnera. Inni całkowicie rezygnują z własnego zdania.
Obie strategie mają wspólny cel. Odzyskać poczucie wpływu.
Problem polega na tym, że żadna z nich nie buduje partnerskiej relacji.
Jak brzmi zdrowy wpływ?
„Porozmawiajmy i wspólnie zdecydujmy.”
„Chciałbym, żeby moje zdanie zostało usłyszane.”
„Znajdźmy rozwiązanie, z którym oboje będziemy mogli żyć.”
Jak brzmi strategia lęku?
„Jeśli nie będzie po mojemu, przestanę mieć znaczenie.”
„Muszę przekonać Cię do swojej racji.”
„Jeżeli odpuszczę, przegram.”
„Jeżeli nie będę kontrolować sytuacji, wszystko się rozsypie.”
Wpływ a kontrola
To, że chcę mieć wpływ, nie oznacza, że muszę mieć kontrolę.
Kontrola daje chwilowe poczucie bezpieczeństwa. Wpływ buduje partnerstwo.
Kontrola mówi: „Ja wiem najlepiej.”
Wpływ mówi: „Poszukajmy najlepszego rozwiązania razem.”
💡 Prawdziwy wpływ nie polega na tym, że druga osoba robi to, czego chcę. Polega na tym, że oboje mamy miejsce przy wspólnym stole, a nasze głosy są jednakowo ważne.
💡💡 W relacji nie walczymy o władzę. Walczymy o poczucie znaczenia.
Kiedy partner mówi: „Nigdy mnie nie słuchasz.” bardzo często nie prosi o możliwość decydowania za Ciebie. Prosi o coś znacznie głębszego: „Chcę czuć, że moje zdanie ma dla Ciebie znaczenie.” To właśnie dlatego rozmowa o wpływie rzadko dotyczy samej decyzji. Najczęściej dotyczy potrzeby bycia zauważonym, ważnym i współtworzenia wspólnego życia. W dojrzałej relacji wpływ nie jest przywilejem jednej osoby – jest przestrzenią, którą partnerzy świadomie tworzą dla siebie nawzajem.

Potrzeba 4. Zaufania
Zaufanie jest fundamentem!. Jest to głębokie przekonanie, że mogę pokazać drugiej osobie swoje myśli, emocje, wątpliwości i słabości bez obawy, że zostaną wykorzystane przeciwko mnie.
To również poczucie, że partner będzie wobec mnie uczciwy, przewidywalny i będzie szanował moje doświadczenia, nawet jeśli sam widzi daną sytuację inaczej. Zaufanie nie oznacza, że nigdy się nie zranimy. Oznacza przekonanie, że gdy pojawi się trudność, będziemy próbowali ją wspólnie zrozumieć i naprawić, a nie wykorzystać przeciwko sobie.
Kiedy ta potrzeba jest zaspokojona?
✔ mogę mówić o swoich emocjach bez obawy przed wyśmianiem
✔ mogę przyznać się do błędu
✔ nie boję się pokazać swojej wrażliwości
✔ wierzę, że partner nie wykorzysta moich słabości podczas kolejnej kłótni
✔ czuję, że moje doświadczenia są traktowane z szacunkiem
✔ wiem, że nawet podczas konfliktu pozostajemy po tej samej stronie
Czym zaufanie nie jest?
Zaufanie nie oznacza:
❌ ślepego posłuszeństwa,
❌ całkowitej zgodności we wszystkim,
❌ braku granic,
❌ rezygnacji z własnego zdania.
Zaufanie oznacza możliwość pozostawania sobą bez ciągłego lęku, że zostanę zraniony.
Co często robi lęk?
Kiedy boimy się zranienia, próbujemy chronić siebie na różne sposoby. Jedni stają się bardzo podejrzliwi i zaczynają kontrolować partnera. Inni ukrywają swoje emocje lub mówią tylko część prawdy, aby uniknąć konfliktu. Jeszcze inni próbują przekonać partnera, że jego przeżycia są niewłaściwe lub nieprawdziwe. Choć każda z tych strategii ma chronić relację lub samego siebie, z czasem osłabia zaufanie.
💡 Zaufanie rodzi się wtedy, gdy...

...potrafimy odróżnić fakty od przeżyć. Partner może pamiętać tę samą sytuację inaczej. Każdy na swój sposób przeżywa ją inaczej. Wyciąga z niej inne wnioski. Pamiętajmy, że nie nie oznacza, że jedno z Was kłamie. To sygnał, że każde z Was patrzy na świat przez własne doświadczenia, historię i emocje.
Dlatego zamiast mówić:
„To Ci się wydaje.”
„Nigdy tak nie było.”
„Przesadzasz.”
„Źle pamiętasz.”
warto powiedzieć:
„Ja zapamiętałem tę sytuację inaczej.”
„Rozumiem, że mogłeś to tak odebrać.”
„Chciałbym zrozumieć, co wtedy było dla Ciebie najtrudniejsze.”
Takie odpowiedzi chronią jednocześnie moją prawdę i godność drugiej osoby.
Co niszczy zaufanie?
wyśmiewanie emocji,
podważanie doświadczeń partnera,
wykorzystywanie jego słabości podczas kłótni,
grożenie odejściem przy każdym konflikcie,
ukrywanie ważnych informacji,
brak przewidywalności,
obietnice, które wielokrotnie nie są dotrzymywane.
Co buduje zaufanie?
szczerość,
konsekwencja,
ciekawość perspektywy partnera,
przyznawanie się do błędów,
naprawianie relacji po konflikcie,
dotrzymywanie słowa,
szacunek dla emocji drugiej osoby.
💡 Zaufanie nie polega na tym, że zawsze pamiętamy świat tak samo. Polega na tym, że nawet gdy pamiętamy go inaczej, nadal traktujemy siebie z szacunkiem
💡💡 Zaufanie rozwija się w małych chwilach Najczęściej nie budują go wielkie deklaracje. Budują je codzienne doświadczenia:
„Wysłuchałeś mnie do końca.”
„Nie wyśmiałeś mojego lęku.”
„Przyznałeś, że mogłeś coś przeoczyć.”
„Nie wykorzystałeś mojego błędu przeciwko mnie.”
„Nie musiałem udowadniać, że moje emocje są prawdziwe.”
To właśnie z takich drobnych momentów powstaje przekonanie: „Przy Tobie mogę być sobą. Nawet wtedy, gdy się różnimy.”
Myślę sobie, że to zdanie pięknie domyka całą ideę potrzeby zaufania i jednocześnie naturalnie łączy ją z potrzebą bezpieczeństwa, bycia rozumianym i autonomii.

Potrzeba 5. Autonomii
Autonomia oznacza możliwość pozostania sobą również wtedy, gdy jestem w bliskiej relacji. To także przekonanie,, że mogę mieć własne zdanie, własne emocje, własne potrzeby i własne granice, a mimo to nadal jestem kochany i akceptowany. Autonomia nie oznacza życia obok siebie. Nie oznacza również robienia wszystkiego samodzielnie. Oznacza możliwość bycia sobą bez lęku, że różnica zdań zagrozi relacji. Zdrowa bliskość nie wymaga rezygnowania z własnej tożsamości.
Wręcz przeciwnie — pozwala ją rozwijać.
Kiedy ta potrzeba jest zaspokojona?
✔ mogę powiedzieć: „Nie zgadzam się.”
✔ mogę mieć inne zdanie niż partner.
✔ mogę poprosić o chwilę dla siebie.
✔ mogę podejmować własne decyzje w uzgodnionych obszarach.
✔ mogę wyrażać swoje potrzeby bez obawy przed karą, wyśmianiem lub odrzuceniem.
✔ partner szanuje moje granice, nawet jeśli są inne niż jego.
Czym autonomia nie jest?
Autonomia nie oznacza:
❌ robienia wszystkiego po swojemu,
❌ ignorowania potrzeb partnera,
❌ unikania odpowiedzialności za relację,
❌ braku zaangażowania,
❌ podejmowania wszystkich decyzji samodzielnie.
Autonomia i bliskość nie są przeciwieństwami. Zdrowy związek potrzebuje obu.
Co często robi lęk?
Kiedy boimy się utraty relacji, autonomia może wydawać się zagrożeniem.
Wtedy pojawiają się różne strategie. Jedni próbują odzyskać poczucie bezpieczeństwa poprzez kontrolowanie partnera. Często słyszę w gabinecie : „Jeżeli będzie robił tak, jak uważam, nic złego się nie wydarzy.”
Inni całkowicie rezygnują z własnego zdania. Słyszę: „Lepiej się dostosuję, niż narazić się na konflikt.” Choć strategie są różne, obie prowadzą do tego samego.
Relacja stopniowo traci partnerstwo.
Jak może wyglądać brak autonomii?
Trudno powiedzieć „nie”.
Czuję się winny(-a), kiedy robię coś dla siebie.
Boję się wyrażać inne zdanie.
Podejmuję decyzje przede wszystkim po to, żeby uniknąć konfliktu.
Mam poczucie, że muszę kontrolować partnera, aby czuć się spokojnie.
Czuję, że moje potrzeby są mniej ważne niż potrzeby drugiej osoby.
💡 Zdrowa autonomia brzmi:
„Mogę myśleć inaczej i nadal Cię kochać.”
„Możemy się nie zgadzać i nadal być po tej samej stronie.”
„Twoje 'nie' nie oznacza odrzucenia mnie.”
„Moje granice nie są przeciwko Tobie. Są informacją o tym, czego potrzebuję.”
💡💡 Dojrzała miłość nie polega na tym, że dwoje ludzi staje się jedną osobą. Polega na tym, że dwie odrębne osoby wybierają budowanie wspólnego życia, nie tracąc przy tym siebie.
💡💡💡 Najbardziej satysfakcjonujące relacje tworzą osoby, które potrafią jednocześnie powiedzieć:
„Jestem z Tobą.”
i
„Nadal jestem sobą.”
To właśnie ta równowaga pozwala budować relację opartą nie na kontroli ani uległości, lecz na wzajemnym szacunku, zaufaniu i odpowiedzialności za wspólne życie.

Potrzeba 6. Bycia rozumianym
Każdy człowiek potrzebuje czuć, że druga osoba próbuje zobaczyć świat jego oczami.
Nie oczekujemy, że partner zawsze będzie się z nami zgadzał. Nie oczekujemy również, że będzie myślał tak samo. Potrzebujemy natomiast poczuć, że nasze doświadczenie zostało zauważone i potraktowane z szacunkiem. Bycie rozumianym oznacza:
„Nie musisz czuć tego, co ja. Chcę jedynie, żebyś spróbował zrozumieć, dlaczego właśnie tak to przeżywam.”
Kiedy ta potrzeba jest zaspokojona?
✔ partner słucha, zanim odpowie
✔ zadaje pytania zamiast od razu oceniać
✔ jest ciekawy mojego sposobu przeżywania
✔ nie wyśmiewa moich emocji
✔ nie próbuje przekonać mnie, że "powinienem czuć inaczej"
✔ mogę czuć się bezpiecznie nawet wtedy, gdy się różnimy
Czym nie jest rozumienie?
Rozumienie nie oznacza:
❌ zgadzania się ze wszystkim
❌ rezygnowania z własnego zdania
❌ przyznawania partnerowi racji
❌ usprawiedliwiania każdego zachowania
Można powiedzieć: „Rozumiem, dlaczego tak to przeżywasz.”
i jednocześnie dodać: „Ja widzę tę sytuację inaczej.” Oba zdania mogą być prawdziwe jednocześnie.
Co często robi lęk?
Kiedy partner mówi o swoich emocjach, zamiast próbować go zrozumieć, często zaczynamy:
tłumaczyć się,
przekonywać,
zaprzeczać,
szukać winnego,
udowadniać, że "nie powinien tak się czuć".
Paradoks polega na tym, że im bardziej próbujemy zmienić emocje drugiej osoby, tym mniej czuje się ona rozumiana.
Przykład
Partner mówi: „Było mi przykro, kiedy nie oddzwoniłeś.”
Najczęstsza odpowiedź brzmi: „Przesadzasz. Przecież byłem zajęty.”
albo „Nie powinno Ci być przykro.” Taka odpowiedź zwykle kończy rozmowę.
Natomiast odpowiedź: „Rozumiem, że mogłeś poczuć się nieważny. To nie było moją intencją. Chciałbym opowiedzieć Ci, jak wyglądała ta sytuacja z mojej perspektywy.” otwiera przestrzeń do dialogu.
Z jakiego powodu to takie trudne?
W wielu domach rodzinnych emocje były oceniane.
Można było usłyszeć:
„Nie przesadzaj.”
„Nie becz.”
„Nie masz powodów do złości.”
„Nie wymyślaj.”
„Nie ma się czego bać.”
Z czasem uczymy się, że emocje trzeba poprawiać zamiast rozumieć. W dorosłym związku często nieświadomie robimy to samo wobec partnera.
💡 Ludzie najczęściej nie uspokajają się dlatego, że ktoś zmienił ich emocje. Uspokajają się dlatego, że ktoś je zauważył i spróbował zrozumieć.
💡💡 Emocja ≠ interpretacja - Można uznać emocję partnera, nie zgadzając się z jego interpretacją sytuacji. Uznanie emocji nie odbiera prawa do własnego zdania. Wręcz przeciwnie – tworzy bezpieczną przestrzeń, w której obie perspektywy mogą wybrzmieć bez konieczności udowadniania, kto ma rację. To właśnie jest fundament dialogu

Potrzeba 7. Współpracy
Każdy człowiek potrzebuje czuć, że nie jest sam wobec trudności. W bezpiecznej relacji partner nie staje się przeciwnikiem, którego trzeba pokonać, ale osobą, z którą wspólnie można zmierzyć się z problemem. Współpraca oznacza gotowość do szukania rozwiązań, nawet wtedy, gdy patrzymy na sytuację z różnych perspektyw. UWAGA - Nie oznacza, że zawsze będziemy się zgadzać!
Nie oznacza również, że jedno z nas musi zrezygnować z własnych potrzeb.
Oznacza przekonanie: "Jesteśmy po tej samej stronie."
Kiedy ta potrzeba jest zaspokojona?
✔ szukamy rozwiązania zamiast winnego
✔ potrafimy powiedzieć: „Rozwiążmy to razem.”
✔ umiemy przyznać się do błędu
✔ nie musimy wygrać każdej rozmowy
✔ różnice zdań nie oznaczają zagrożenia dla relacji
✔ oboje mamy wpływ na podejmowane decyzje
Co często robi lęk?
Kiedy pojawia się napięcie, łatwo przechodzimy do trybu walki.
Zaczynamy szukać odpowiedzi na pytania:
Kto zaczął?
Czyja to wina?
Kto powinien przeprosić pierwszy?
Kto bardziej zawinił?
Kto ma rację?
W takich chwilach problem schodzi na drugi plan. Najważniejsze staje się udowodnienie własnej racji.
Metafora rozlanego mleka
W gabinecie często zadaję parom pytanie:
„Czy będziemy teraz ustalać, kto rozlał mleko, czy zajmiemy się tym, że ono już jest rozlane?”
To nie oznacza, że pracujemy nad rozproszeniem odpowiedzialności. Pracujemy nad tym, że jeśli ktoś popełnił błąd(o elastycznym podejściu do błędów można poczytać tutajhttps://www.ckrstefanik.com/post/tw%C3%B3j-tytu%C5%82-czego-dotyczy-twoja-porada-lub-wskaz%C3%B3wka ) , warto go zauważyć, nazwać i – jeśli to możliwe – naprawić. Jednak samo ustalenie winnego rzadko rozwiązuje problem.
Najważniejsze pytanie brzmi:
„Co możemy zrobić teraz, żeby poradzić sobie z tą sytuacją?”
Współpraca nie oznacza...
❌ rezygnacji z własnego zdania
❌ zgadzania się na wszystko
❌ unikania konfliktów
❌ poświęcania siebie dla świętego spokoju
Współpraca oznacza...
✔ wspólne szukanie rozwiązań
✔ ciekawość perspektywy partnera
✔ gotowość do negocjacji
✔ elastyczność
✔ szukanie rozwiązań korzystnych dla obojga
✔ pamiętanie, że problem jest przeciwko nam, a nie partner.
Co dzieje się, gdy tej potrzeby brakuje?
Relacja zaczyna przypominać salę rozpraw. Jedna osoba staje się oskarżycielem.
Druga obrońcą. Pojawiają się dowody. Świadkowie. Argumenty. Rozliczanie przeszłości. Wyciąganie starych błędów. A problem nadal pozostaje nierozwiązany.
Często proponuję pacjentom ćwiczenie:
„Wyobraźcie sobie, że problem siedzi na trzecim krześle. Nie siedzicie naprzeciwko siebie. Siedzicie obok siebie i razem patrzycie na problem.”
Zdrowa para częściej pyta:
Co się między nami wydarzyło?
Czego każde z nas teraz potrzebuje?
Jak możemy naprawić tę sytuację?
Czego możemy się z tego nauczyć?
Co zrobimy następnym razem inaczej?

Potrzeba 8. Rozwoju
Dobra relacja nie zamyka człowieka. Pozwala mu nadal się rozwijać. Mieć własne zainteresowania. Przyjaciół. Cele. Odpoczynek. Partner nie jest właścicielem drugiej osoby. Jest towarzyszem jej życia.
Każdy człowiek przez całe życie się zmienia.
Zmieniają się nasze marzenia, możliwości, role życiowe, zainteresowania i potrzeby. To, co było ważne pięć lat temu, dziś może wyglądać zupełnie inaczej. Potrzeba rozwoju oznacza możliwość dalszego uczenia się, realizowania swoich wartości, rozwijania zainteresowań i odkrywania nowych części siebie, również wtedy, gdy jesteśmy w bliskiej relacji. Rozwój nie jest zagrożeniem dla związku. Jest jednym z elementów zdrowej, dojrzałej relacji.
Kiedy ta potrzeba jest zaspokojona?
✔ mogę rozwijać swoje zainteresowania
✔ mam przestrzeń na naukę i odpoczynek
✔ partner kibicuje mojemu rozwojowi
✔ mogę realizować swoje cele bez poczucia winy
✔ wiemy, że rozwój jednego z nas nie oznacza oddalania się od drugiego
Co często dzieje się po narodzinach dzieci?
To jeden z najtrudniejszych momentów dla wielu par. Pojawiają się nowe role i nowe obowiązki. Czas nie jest z gumy, jest mniej wolnych slotów, rośnie napięcie i zmęczenie fizyczne i psychiczne. Naturalne jest, że zaczynają pojawiać się pytania:
Kto dziś zostanie z dziećmi?
Kto może wyjść na trening?
Kto pojedzie na szkolenie?
Czyje potrzeby są teraz ważniejsze?
Dlaczego znowu Ty masz czas dla siebie?
Dlaczego ja ciągle rezygnuję?
Coraz częściej partnerzy przestają rozmawiać o swoich potrzebach, a zaczynają porównywać, kto poświęcił więcej. W miejsce współpracy pojawia się rozliczanie.
To nie oznacza, że jedno z Was jest egoistą.
Najczęściej oznacza, że oboje mają ważne potrzeby, ale brakuje przestrzeni, aby je wspólnie zauważyć i zaplanować. Zdrowa relacja nie polega na tym, że jedna osoba stale rezygnuje z siebie. Nie polega również na tym, że każdy realizuje wyłącznie własne cele. Polega na ciągłym szukaniu równowagi.
Co robi lęk?
Niektórzy całkowicie rezygnują z własnego rozwoju. Po latach zaczynają czuć żal, zmęczenie i frustrację. Inni stawiają własny rozwój ponad potrzebami całej rodziny.
W obu przypadkach cierpi relacja.
Zdrowy rozwój w związku oznacza:
Dojrzały związek nie zatrzymuje rozwoju żadnej ze stron. Tworzy przestrzeń, w której obie osoby mogą się zmieniać, wspierać i dostosowywać do kolejnych etapów życia. Rozwój jednej osoby nie musi oznaczać straty dla drugiej – może stać się wspólną inwestycją w przyszłość rodziny.
Czasami przez kilka miesięcy więcej przestrzeni potrzebuje jedna osoba.
Później druga. Najważniejsze jest, aby te decyzje były podejmowane wspólnie, a nie wynikały z domysłów, poczucia winy czy walki o to, "komu bardziej się należy"

Potrzeba 9. Potrzeba zabawy, spontaniczności i swobodnego wyrażania siebie
Każdy człowiek potrzebuje doświadczać chwil, w których nie musi być idealny, odpowiedzialny ani stale kontrolować siebie i otoczenia.
Potrzeba zabawy oznacza możliwość śmiania się, żartowania, bycia kreatywnym, spontanicznym oraz przeżywania przyjemności bez poczucia winy czy lęku przed oceną.
To również przestrzeń, w której można pokazać swoją prawdziwą osobowość, wygłupiać się, być czułym, ciekawym świata i doświadczać radości z bycia razem.
Nie jest oznaką niedojrzałości.
Jest jedną z cech zdrowego funkcjonowania psychicznego i ważnym elementem budowania bliskości.
Kiedy ta potrzeba jest zaspokojona?
✔ mogę śmiać się i żartować bez obawy, że zostanę wyśmiany
✔ mogę próbować nowych rzeczy
✔ mogę być spontaniczny
✔ nie muszę cały czas wszystkiego kontrolować
✔ mam prawo odpocząć od obowiązków
✔ mogę pokazać swoją radość, ciekawość i kreatywność
✔ czuję, że w tej relacji jest miejsce nie tylko na obowiązki, ale również na przyjemność
Co dzieje się, gdy ta potrzeba przez lata była niezaspokojona?
Niektóre osoby bardzo wcześnie nauczyły się, że życie to przede wszystkim obowiązki, odpowiedzialność i przewidywanie problemów.
Mogły słyszeć lub doświadczać, że:
„Najpierw obowiązki, później przyjemność.”
„Nie wygłupiaj się.”
„Musisz być rozsądny.”
„Nie ma czasu na zabawę.”
„Przestań się śmiać i zajmij się czymś pożytecznym.”
Z czasem spontaniczność ustępuje miejsca nadmiernej kontroli, a radość zostaje zastąpiona ciągłym czuwaniem.
Jak może to wyglądać w dorosłym związku?
Osoba może mieć trudność z:
odpoczywaniem bez poczucia winy,
okazywaniem czułości,
śmianiem się z partnerem,
podejmowaniem spontanicznych decyzji,
tolerowaniem bałaganu czy niedoskonałości,
pozwoleniem sobie na lekkość.
Związek zaczyna wtedy przypominać projekt do zarządzania zamiast miejsce, w którym można wspólnie żyć.
Co robi lęk?
Jedni rezygnują z zabawy, ponieważ czują, że zawsze muszą być odpowiedzialni.
Inni szukają spontaniczności za wszelką cenę, unikając odpowiedzialności i zobowiązań. Zdrowa relacja potrzebuje obu elementów – odpowiedzialności i lekkości.
💡 Bezpieczna relacja to nie tylko miejsce, w którym można razem przeżywać trudności. To również miejsce, w którym można razem się śmiać, wygłupiać, odpoczywać i cieszyć codziennością.
PYTANIA DO ŻYCZLIWEJ ROZMOWY ZE SOBĄ ?
Która z potrzeb jest dziś najbardziej niezaspokojona?
Którą najłatwiej pokazuję?
Którą najczęściej ukrywam?
Szczęśliwe związki nie powstają dlatego, że spotkały idealną osobę. Powstają dlatego, że dwoje ludzi uczy się troszczyć o swoje potrzeby, rozmawiać o różnicach i wracać do siebie po każdej burzy.
Kamila Stefanik
Moje osobiste rekomendacje w temacie pracy nad bezpieczną i głęboką relacją:
Robert L. Leahy – Terapia schematów emocjonalnych ⭐⭐⭐⭐⭐
John Gottman – Siedem zasad udanego małżeństwa ⭐⭐⭐⭐⭐
Sue Johnson – 7 rozmów wzmacniających związek ⭐⭐⭐⭐⭐
Jeffrey Young, Janet Klosko – Program zmiany sposobu życia ⭐⭐⭐⭐⭐
Marshall Rosenberg – Porozumienie bez przemocy ⭐⭐⭐⭐
Gary Chapman, Rick Osborne – Pięć maszyn miłości (wersja bajkowa) ⭐⭐⭐⭐⭐
Gary Chapman – Pięć języków miłości ⭐⭐⭐⭐⭐
Lerner Harriet - The Dance of Intimacy. ⭐⭐⭐⭐⭐
Harley Willard F. - I żyli długo i szczęśliwie. ⭐⭐⭐⭐⭐
M.H. Clark – Księga najcenniejszych prezentów – książka przypominająca, że najcenniejszym darem w relacji jest obecność, uważność i wspólnie spędzony czas ⭐⭐⭐⭐⭐



Komentarze